Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Nierealne Cztery Kąty

Gdy zaczynasz dopasowywać
Kształty i tekstury bibeloty
Szybko wyznaczysz punkty
Spełnienia dla każdego wnętrza

Internetowy ideał Twych marzeń mały
Lokal rozwijający się jednym ruchem
Dzięki rozległym interakcją piszesz

Nowe historie nabierają barw a
Podróże nakreślają szlaki Simów
Ponad tym jest zamysł i wyobraźnia

The Veronicas - If You Love Someone

Obraz

Kuszona

dzień staje się jedną
sprzedającą się grą
ponad tym jest ile zyskamy
koszt naszego życia tworzy
pustą separacje ruchów

bez czasu i zegarów wskazówki
związane od punktu do punktu
marząc o czystej okruchach
godności brzmiąca jak Twe słowa
wersy spięte w jeden piękny obraz
płyną pełne wspomnień

kuszona i sprzedana światu dotyku
i słodkiej ucieczki francuski warkocz
rozdzierany przez myśli tak
bogate ale jak zrozumieć oczy
one nigdy się nie mylą
wątpią w satysfakcji czas i miejsce


Macy Gray - I Try

Obraz

Zamknięte

Coś jest nam dane tylko raz
Bez ran i powtarzanych strof
Czasem wystarczy tylko antidotum

Na to co za nami pokrył już pył
To co mamy jest dla innych pustą
Strefą bez ścian tam gdzie nie ma

Dziecka i pieniędzy biegnie wersami
Wyścig szczurów po sięgnięcie broni
Ponad słowa zamknięte przez uczucia

Lata nie będą nam przychylne jeśli nie
Zrobimy tego co nakazuje sumienie  
Chcieliśmy wojny a  po sekundach
Zostaje tylko pożoga po przodkach

Hybrydą dwóch końców jest ziemia i czas
Jaśminowy błękit kredki nie opisuje całej twarzy
Piorun ostrzega przed gniewnym niebem

Z biegiem czasu  tylko cyfrowe serca dają
Poczucie przynależności do światów liryki


Boczek sprzedaje u stasia

Obraz

Jeszcze Jedno

Każde słowa są podwójną kreską
Nigdy nie będzie drugiej przeszłości
Będą tylko puste dążenia do doskonałości
Nie potrafię być dla Ciebie kimś kto by
Otworzył nowy rozdział w Twym życiu

Iść za parą oddechów to jak pójść
Za nie wypełnionym istnieniem
Wypełniam tą  pustkę oddalając
Wszystko co było stroną naszych lat

Zostanie tylko zasada kochanków
Napisana pod przykrywką jednego
Z listów pisanych bardziej emocjami
Niż kłamstwem i obrazem woli dwojga serc

Ten dzień daje nam jeszcze jedno
Spojrzenie na nas bez świata
Jakim staje się tylko po zmroku
Nigdy nie będę tą samą osobą
Tylko odbiciem Twego dotyku
Tylko spojrzenie w tym samym kierunku

Mozaika

Te same słowa okrążają świat
Wzory nie są idealne tylko osobne
Nasze twarze dzielą kilometry
Uważamy to za bliskość doskonałą
Nic nas nie dzieli poza granicami miast

Tylko usta mogą wskazać nasz życiowy sens
To co rysuję świat jest tylko wizją dwojga
Stron i kreską grupy ludzi przekładaną
Z rąk do rąk uciekającą z biegnącym czasem

Narodowość można opisać
Swoje nawyki i przyzwyczajenia

Drogi i miejsca tworzą
Jedną mozaikę myśli

Lepsza Czy Nie

Nikt nie był ze mną
Szczery ani jeden dzień
Czas powiedzieć sobie prawdę
Weź ją ona jest lepsza

Wszystko jest niczym
Cały świat dzielimy na dwoje
Pozostawiając pustkę za nami
Każda jej część jest Twym wzorem
Spisanym jak zły krzyż naszych czasów

Staniesz tylko po stronie ideałów
Piękny umysł żądzą władzy
Francuskim pocałunkiem

Matka i Córka
Ojciec i Syn
Siostra i Brat

Nurtuje Nas ta sama
Wojna pokoleń

Ewolucja

Brak smaku ewolucji Pustka w rękach bez Strefy wspomnień Ponad myślami ulic i miast
Nie mogę tego zmienić W motyla czasu mając w Sobie tyle lęku co gronostaj
W świetle dźwięku ku przestrzeni Rozpisana na dwa takty Rozmowa tłumu wygrana
Stoi po ich stronie Broń jest ich a ja Stoję bardzo na ziemi Jednak drugiej połówki
Nie urodzaj w ziemi

Ślub

Każdy dotyk ma smak wiśni
Nic nie mam do siebie
Do dodania mam tylko
Cień Twego ciała z namysłem

Ust ze śladem kredki bratków
Białe koronki na skroni wodne czoło
Oczy otwarte na przyszłość
Otwarte łono na nowe pokolenie

Kwiatów pełne kolorów i słów
Poskromionych przez ciepło poduszki
Klon Twych drzew ma zawsze ten sam
Cienia szkarłatu brązu diamentu

Tak Prosto

Nigdy nie byłeś blisko
Tylko szept jest śladem mym
Tak prosto myśli płyną
Z uczuć do uczuć

Ponad to co wiemy o Nas
Nigdy nie bedziesz moją tak
Prostą drogą która dotyka marzeń
Pusty umysł zaczyna krzczeć
Wszystko czego nie mówiły usta

Ulatujace chwile pomiedzy powiekami
Dają swoją siłe tym co dotykają nieba
Ideał dnia ma minutę by urzec stwórce

Ale Trudno

Każda strofa nie równa jest W kropli sfery świata ani Słowa ani pustego ustępu Pocałunków i dotyku rąk
Firanka odziewa nagą pierś Poemat ciała jest otwarty Na przyszłość która dzielona
Miłością w minutach jak Sekstans ciała szuka wciąż Ujmy w honorze do końca
Naszych sypialnianych myśli Ale trudno mówić kocham Jeśli bierzesz za ster i odchodzisz
Bez linii mapy Twych słów

Ze Szklanego Ekranu

Drogi Miś nigdy nie mówi
Ale podlicza sumy i miary
Bedziesz czekał na jego figle
I pół słówka fulla dasz za co łaska
Ręcine dasz za bez cen i tak Miś
Bez pracy rymuje i leniuchuje

Za to ma pomyślunku co
Niemiara myśli przewodnich
na przodzie bez liku i przepychu

Niewypałów setki tysiące
Myśli przewodnich i nie tylko
Kiedy babka Kiepska włącza
Kozackie psoty Koziołka Matoła

I spółki powrót do dzieciństwa piłki i
Marchewki murowana szkoła życia‎
Tak się kończy każda akademia
Pracownicza al'a Babka a'la Halina

Szklany ekran mimo iz popsuty
Dostarcza nam masę wspominek
Uśmiechu na każdy boży grzmot od losu