Posty

Gość

postać stworzona z zaproszeniem do życia gotowym wyznaniem ze złym wzrokiem na przek ó r zdania głosów sprzeciwu wiatru zmian lasów rąk wybranych szklanych domów z miejscem na brudne myśli do tęczowego trunku teraz piszemy o pracy z zegarkiem do północy dodatek światła bywa rozpraszający cztery strony rozważań pod różnymi kątami dnia deszczu który kiedyś roztapiał żar serca gdy noc nastaje jak susza czekająca na krople świadomości drugiej osoby niewielkiego zadania

Obraz

wiele par oczu spogląda  na barwy jednej ramy nieznane pismo autora  niewiadoma trafia do nicości    w biegu można ulec troską  mowa jest pełna odpowiedzi a pytania są drugim akapitem  twych rozdroży z prawdą  w słowie miłości zawarta jest  obietnica i kruchość uczuć  z samotnych postur ornamentu czasu zabytku poddanego próbie wieku dusz modlitwie tekst zapisany złotą nicią haft herbu skrytych darów ziemi

Rysunek

wybranka linii pióra w kształcie  mozaiki kwiatu wiosny ze wzorem w szlachetnej oprawie żywiołów barwa tęczy i zachodu słońca  dywan mleczy z łożem dla zguby chorych eliksir mięty i lawendy rysunek wyśnionych aksamitek w  śniadaniu na trawie zakochanych z różanym wiankiem we włosach 

Stare Ale Na Miejscu

zawsze gdy ludzie dzielą się myślami  szkic linia za linią prowadzi ku znajomemu  otoczeniu sentyment do rzeczy starych  jest wartością jedną z wielu stron lat młodości pisanym szybkim krokiem  przez życia stawiane zagadki ich  rozszyfrowanie otwiera nam spokojne arcydzieła teraźniejszości są  stare ale na miejscu

Dylemat

zwyczajne życie wypełnione myślami o przemijaniu inne momenty migają przed oczami dylermat tworzy kraine bezradności stawia pytania o przyszłość jest niewiadomą niedostępną dla każdego w dzień w k tórym nadeszła odpowiedź rozterek i łez los stał się jasną kartą zapisze się tam każdy kto ulegnie satysfakcji utworu granego do kołyski

Za Szkłem

twoje myśli budują schronienie  tysiąca i jednej nocy nie zdradzam  nie obiecuje lecz na kartce zostawie  pierwszy ślad bez bolesny tak jak ty  nazywam czas doświadczeniem za bardzo wierzę w leczenie jego  ran każdy krok w cieniu dzieła za szkłem miłosnej mary ze słodkimi  ustami cnoty rozkoszy 

Horyzont

w tle pisarskiego poematu wolnym krokiem tworzymy postać ozdobioną znamionami świtu i sekretu jak kwiaty zasuszone w czasie opisują lokacje wielu historii zmieszanych z morałem o srebrnych snach nad linią pióra kochanków głos ma formę listów gorących jak nie jeden afrodyzjak dzielone na dwoje harmonii między bielą  a szarością dni schyłku lata