Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Świat według Kiepskich Odcinek 245

Obraz

Angry Birds Blues | Build-A-Blue - S1 Ep28

Obraz

The Garfield Show Po Polsku - To koci świat, Ostre szkolenie

Obraz

The Garfield Show Po Polsku - Sąsiad Nathan, Historia psów

Obraz

The Garfield Show - Podwodny świat, Problemy z rybami

Obraz

The Corrs - Runaway [Official Video]

Obraz

The Corrs - Breathless [Official Video]

Obraz

Świat Według Kiepskich - Szczór - The Sims 2

Obraz

Świat według Kiepskich(#9) ,,Wniebowzięci''(Sims)

Obraz

Piosenka o Paździochu! Kiepscy (The Sims 3)

Obraz

Hurts - Wait Up (Official Audio)

Obraz

Hurts - Wonderful Life

Obraz

Niech Żyje Król Julian Sezon 2 Odcinek 21 Planeta Małp

Obraz

Maja

W świecie przyrody to ona ma
Ostatnie zdanie dzielnie czuwa
Nad prawem i porządkiem kiedy się

Jej przypatrzysz nie ma mocnych
Na tą małą pszczółkę zawsze znajdzie
Sposób na wszystko i przyjaciół

Nie zostawia w tyle nawet wtedy
Zapada zmrok ma oczy szeroko
Otwarte na każdą zbłąkaną duszyczkę

Wyślij

Każde słowo w ustach Twych
Jest jak kolejny afrodyzjak
Chowany przed światem
Przed złym spojrzeniem

Wyślij mi prawdę oczyść
Moje powietrze pokaż mi
Inne drogi miłość dzięki
Tobie wiem jakie życie
Jest piękne

Ale i tak trafię znów do łóżka
Z cieniem fantazji prowadzona
Za rękę krok po kroku do piekła
Tylko w śnie posiadasz ludzkie
Oblicze nie mi dane go zobaczyć

Król Julian Rapuje - Bam Bam Bam

Obraz

U Bram

Pocałunek słońca werset opowiada tą
Historię tysiąca i jednej nocy zasłona
Uczuć jest tylko rytuałem na spełnioną

Rozkosz inną stroną nieba pociągającą
W kierunku wspomnień ukrytych pośród
Słów ludzi

Żadna karta nie naprawi  tego co słońca
Nie przyćmi kilka chmur pomiędzy
Nami a światem

Wyjęte karty budzą u bram prawdy lęk
Monolog zdań znanych dróg nigdy nie
Będą szczerą wyspą na żadnej z nich
Nie zbudujesz nic trwałego na lata

RYSUNKI

Obraz

Sąsiedzi

Co dwie głowy to nie jedna
Czy to dom czy ogród zawsze
Oni zawsze znajdą nietuzinkowy

Sposób na wszystko co najważniejsze
W życiu gdy są w podróży nikt ani nic
Nie może zepsuć usterki która jest

Przed nimi cokolwiek zdarzy się
Dalej wzbogaca przyjaźń obojga
Sąsiadów kolory są tylko wzbogaceniem

Ich twórczych fantazji na temat ich
Wspólnej przestrzeni zawartej w małym
Mieszkanku na odludziu czy w mieście
Gdy nastąpi koniec odcinka skończy się
Pewna epoka

Sześcian

Karta obraca się tylko raz w świetle
Księżyca tworząc niepowtarzalną broń
Skryte po zachodzie słońca ciało

Tonie pośród gwiazd i snów
Dodając światu blasku muśnięciem

Fantazji naszej przyszłości plany są
Kolorowymi obrazami twych ideałów

Fragmentów weny ożywiając zastygłe
W czasie miłosne wspomnienia i tak
W końcu  zostajemy w sześcianie

Obcych zazdrości unikamy wejścia
W nowe puzzle życia to co jest
Przed nami zakończy jedna decyzja

Reksio

To małe klapnięte uszko
Jest pomocnikiem każdego nawet
Złoczyńcy czai się za rogiem a on
Wygląda spoza swych trosk i
Podaję łapę tym co się zagubili

Na hamaku w budzie czy w domu
Nasz wierny kompan nie spuszcza z
Oczu czasu i stara się go doścignąć

Jak każda wieść niesie pies
Musi ratować czyjeś życie
W najsłabszej chwili

Kiedy samotność nam doskwiera
A słońce wstaje on nakleja znaczki
Na list do każdego małego dziecka w sercu

Puchatek

Kociołek miodu jest w spiżarni
Jest zamknięty po to aby drogi
Kubuś mógł zając się czymś

Poza przyjemnościami gdy
Puchatek straci rachubę czasu
Nikt nie jest w stanie odciągnąć go

Od lasu wspólnego domu jego przyjaciół
Stu milowy las kryje w sobie tyle barw
Co nie jedna niekończąca się historia

Kubuś kocha swoją dziuple wszystko tam
Jest szyte dla niego na miarę małej postury

Kocham

Czasem gdy nie ma wewnętrzny
Duch mówi sam budujesz sobie dom
Z ulotnych myśli podszyte strachem

Lub obłudą ludzkiej ufności i
Zatracenia bardzo daleki złoty
Brzeg na miarę czyjegoś paktu

Diabła ciągnąca się nić przez
Życie na bardzo wątłej linie
Ale tylko małe rzeczy mogą

Zostać zrobione w parę sekund
Sama wiara nie wystarczy na
Jeden moment obie tworzą

Małżeństwo dwojga fascynacjach
Trenów tego samego epitafium na
Którym kiedyś stało się to czego
Jeszcze nie rozwinęliśmy w
Najdroższy kwiat

Kocham to po prostu inwokacja
Do bram niebios o małe szczęście

Krecik

Czarny zwierzaczek umocniony w boju
Z lasem as wśród przyjaciół lubi grać z życiem
W swych korytarzach chowa przysmaki

Przysmaki jakich mało gdziekolwiek na świecie
Zawsze znajdzie swą dziurę w każdej gęstwinie

Nie zapomina o błahostkach krążących w chmurach
Jest oczytany z mapą struktury lasu jak nie jeden
Człowiek zna go z młodych lat lecz mało kto
Pamięta że czeska stworzyła go ziemia

Czekolada

Rzeka snów jak każda pokusa
Ma dwa początki pragnień
Zaczynając od myśli po
Słowa kończąc na ciele

Pusty puchar zawsze można
Napełnić łzami macicy pożądaniem
Skalane łono nigdy nie odmówi sobie
Chwili rozkoszy pośród innych smakoszy

Tabliczka wciąż mówi o upływającym
Czasie dzieląc smutki i troski na dwie
Strony adresat i winowajca mają jedną
Ripostę bez polemiki nie można rozmawiać
Bez serca dziecka

Plastuś

Ten stworek żyje pomiędzy
Troskami i radościami dzieci
Nie licząc skrawków swojego

Bajkowego tła ulokowane w
Nim uczucia nie są dla Niego
Pustym słowem z terminem

Ważności on nigdy nie
Odmawia nawet najsłabszemu
Stworzeniom i rusza z nami z

Pierwszym dzwonkiem do szkoły
By czerpać z Naszych błędów
Życiowe mądrości

Świat według Kiepskich - ,,Jak ten czas leci''

Obraz

Mogę

Złamana przeszłość
woła o uwagę dość
krwawą wśród mgieł

Zaklęte koło nie ma końca
w morderstwach świętej
Figury w tle krzyża i mchu

mogę przez to przejść ale zawsze
koniec będzie za mną szedł za
światłem czyjego życia

bycie królem czyjegoś
wieńca tęczy wyblakłe  notatki
wciąż są wskazówką dla terytorium
upadłych aniołów

Soundtrack

Obraz

Logo

Obraz

Rysunki

Obraz

donald mazi (Jožin z bažin )

Obraz

Tytus

W różowym wdzianku i z koltami
Uczy się grzecznie jazdy na
Rzeczach magicznych Tytus
Na Rozalii czy na palmie

Drogiej małpce nie brak
Ludzkiego zacieńcia i
Odrobiny fantazji

Gdyby on został prezydentem
Nikt by nie myślał o wyścigach
Po wieczność tylko pokochał
Swe serce i wskazówki zegara

Mimo zdań wielu i wśród
Swych pobratymców coś mu
Doskwiera ani żartu ni śmiechu
Tylko niszczyciele rujnują jego ja

I Potrafi zejść na ziemie
Wtedy kiedy cały świat szaleje

Melchior

Czy to Galia czy Brytania
W przygodzie z Rymem
Nie ominie ich historia

Melchior niosąc z krain do krain
Wraz z magicznym napojem
Wpadają w tarapaty z obroną ręką

Ci kompani są  pasjonatami
Pieczeni z dzika każdą rzecz
Potrafią zmienić w istne dzieło sztuki
Wojennej której nikt się nie oprze

Świat według Kiepskich ,,Podróżnik''

Obraz

Platonicznie

Bijący zegar w tle przypomina
jeszcze jest czas na uczucia
pośród ludzi którzy i tak
żyją z momentu na moment
sprzedadzą wszystko by oczernić
co dobre w Nas nie jest idealnie

Najlepiej oceniać wszystko z obrotu szkła
i pośród rozmów wielki ich liter nudna ulotne
obrazy stają się pokarmem mas

Nie ma czysto nic platonicznego bez podtekstu
światła są naszym drogowskazem miejsce
jest tylko pretekstem do zwierzeń nie formalnych

Konie

ta forma oddechu jest zniewoleniem
jest rysą na płycie życia ze łzami duszy
oddająca ciepło i serce  dźwięk

ruchu machiny stworzenia stompie
po ziemi z biegiem wskazówek
zegara i czyste powietrze współgrające
z naturą jest jego strunami

koń to po prostu  żywe serce w stadzie
konie spotkanie dwóch natur świata

Sztylet

Chciałabym wziąć to co mam
Czuję Twój zapach w każdym kroku
To zostało zniszczone przez czas
Nie wróci do starych rys zostawiłam
Na stole całą przeszłość

Nigdy nie podpisany tekst nosi
Moje znamiona nie ważne jaką
Kartę odkryjesz zawsze wyślesz
Sztylet w moje ciało

Czy jest w tym uczuciu  jakaś
Tajemna siła jestem tylko
Marionetką w zarysie myśli
Dotykaną o zmierzchu

Labirynt myśli podąża za Tobą
W blasku świec prościej jest
Pokazać tą drugą twarz

Pająk

Ten głuchy szept zaplątany
Pomiędzy pajęczyną Twych słów
Olśnienie Twego umysły
Przytłacza mnie tym samym
Odpłacę Ci za jedno słowo    

Przypisałeś mi pająka i wydaje Ci się
Król może mieć wszystko bez wyjątków
Jesteś czwartym okiem lejąc się w rękach
Wciąż powracam w te same miejsca

W ustach mam ten sam oddech o smaku
Metalicznego diamentu dałeś mi go w
Swym raju tam nie ma rodzimego obrazu

Ty trzymasz mnie w szachu zasłaniam
Oczy Twe i odcinam dzień zostawiam
Dowody zdrad i odchodzę stąd

Setny Wers

Kwiat tęczy rodzi swoje kłamstwa
Setny wers wystukuje na ekranie
Walę w drzwi krzyczę zadzwoń
Jak przyjdzie na Nas czas

Mówili naciśnij przycisk
Setny wers wypisany na murze
Ta sama strona krzyku
Pomoc jest niedostępna
Kwadrat miejsc oprawiona

Słodkim pudrem tworzy
Nasze kajdany bez wyjścia
Zamek został zburzony
Lata temu pozostały stare prawa

Czasami trzeba coś zmienić
By dzień stał się jaśniejszy

Rama

Weryfikacyjna gra z jej tłem
Nikt nie ma wątpliwości ona
jest jej obrazem on nigdy nie
Dotknie jej świata nawet w

Gwiazdach ta rama to podróbka
Ale prośby są takie same ten czas
Nie będzie trwać wiecznie najpierw
Królowa serc a potem szary człowiek
Umknę Ci jeśli chcę my to już inny as

W tej tali jest tylko jeden pionek
Pośród wielu dam zamiast tych
Pięknych sukien zamieniłabym je
Na bukiet kwiatów i praliny bez
Dodatków nie zgodnych z prawem

Syberia

Nikt nie pyta ani nie krzycz
Gdzie zasypany w śniegu
Spokojny ląd mam tylko
Nadzieje ominięcia minut i lat

Może w pustce w cieniu zaklęty
Mały drobny niepozornym
Niedźwiedzi pomysł czyhający
Na następną z ofiar na zakrytym

Złotem stole pytający czym ugościsz
Hrabiego w dzień romantyczny nie
Świąteczny prawdę czystą w szklaneczce
Niebieską  Brunatną czy Biała

Podaj coli
Bo brzuszek boli
Mówi Hrabia

Ewelina Lisowska - Aero-Plan II (Official Music Video)

Obraz

Atrament

Nie do tych lat co trzeba
Przydzielił mnie los atrament Już dawno zastygł na słowach I nawet jeśli rozwieje je czas
Będę jak jeden z wielu czyhał Na Twój krok w tańcu ze światem Kiedy kwiaty rozsypują się w dłoniach
Nikt nie waży się spytać z kim jest Ta dziewczyna i do jakich drzwi pukać Powinno się walić z ukrytych dusz
Wyryte na przekór wszystkiego Nie chcę mi się sprzedać ani jednej myśli Zatraconych po kres snów dobrych panien

Najmłodsze

Najmniejszy świat pośród
Małych kropel łez jak koliber
Szuka najmniejszych śladów zgiełku
Systematycznie stuka do drzwi

Drgając w rękach jak mała kuleczka
Jeszcze nie wykorzystana przez czas
Krok za obrazem nas bez ograniczeń
Groteska ciągnąca się jak spektakl

Bez epilogu jako zatrzymany w sekundach
Morderca nigdy nie podał by imienia swego
Ni broni ni czasu ni skruchy ni prochu

Od najzimniejszych skrawków pamięci
Po cenne numizmaty z dalekich stron
Nic nie można zamienić nad morzem

Kłamstw liczy się tylko
Dążenie do prawdy kiedy
Spokój jest blisko łatwiej
Przekroczyć próg światów

Nowe

Ten kto pyta mnie
Co jest warte mego czasu
Zastanawiam się z dnia
Na dzień ile mogłabym czekać
Na to co przyniesie nowe uczucie

Może wystraszysz się mnie
Czasami nie mogę nadążyć za Tobą
Wątpliwości są częścią naszego
Małego świata rozpada się przez
Nasze pytania o lepszą przyszłość

Gdybym mogła pokazać Ci inne strony
Tego co jeszcze jest przed nami jesteś
W tym lub nie wybór należy do Ciebie

Nie patrz na to co już było jutro jest
Przed Tobą teraz jestem tu to co jest
Dla Nas nowe napiszemy sami

Wstążka

Intuicja chwil omija czystą
Prozaiczną grę z czasem
Kryjąca w sobie sekrety

O nich nie mówi się wprost
Cyniczna strona ludzi daje
Swój obraz na wyrafinowany

Sposób skryty i pełny goryczy
Uchodzący za elegancki pośród
Hakerów ten wzór nie jest

Efektowny ale wstążka ciągnie się dalej
Zawiązując się na prostej wymianie
Spojrzeń i drobnych uciech umysłu

To spotkanie jest czymś więcej niż tylko
Spowiedzią dwojga kochanków zatraconych w sobie

Wir

Opisujemy dwie różne historie
Dwójka ludzi bez planów na jutro
Żyjący z wirem spraw nie dokończonych

Wersja plotkarzy niszczy nasze szyki
Od wielu dni tak ukrywane rozpadają się

W pył tak po prostu nie ma do czego wracać
Musimy iść z czasem który nam pozostał
Szybkość dni przetłacza z każdym następnym

Dniem za to ani kwiatów ani kawy ani ciepła
Rodzina wciąż pyta dokąd zmierzają Twe sprawy
Wszystkie tajemnice rozproszone są pomiędzy słowa

Britney Spears - Slumber Party ft. Tinashe

Obraz

Kakao

Mleczna droga ku wnętrzu dzieciństwa
Kto go nie spróbuje ten wpadł w trans
Przyszłości między wodą a herbatą po

Poobiednią  ten kto wejdzie w świat
Dojrzały zapomina o dziecięcych
Sprawach wciągnięty w szybkość światła

Drapaczów chmur jest ponad prawem
Zwykłych ludzi opanowanych przez
Wielkie litery które piszą bardzo
Pikantne inwokacje do pana Boga

2016 – Kakao

1. Ale Trudno
2. Asymetria
3. Ewolucja
4. Jeszcze Jedno
5. Kakao
6. Konie
7. Kuszona
8. Lepsza Czy Nie
9. Melchior
10. Mozaika
11. Nierealne Cztery Kąty
12. Noc Tarota
13. Tak Prosto
14. Tytus
15. Wir
16. Zamknięte
17. Ze Szklanego Ekranu

2015 – Sophia

1. 8848 – Białych Róż
2. Aksamit Chmur
3. Ambrozja
4. Biała Modlitwa
5. Bliżej
6. Bransoletka
7. Drzwi
8. Emocje
9. Granice
10. Kamasutra
11. Kostka Maku
12. Kraj Chmur
13. Krasnoludki
14. Kropla
15. Lazur
16. Letnie Dni
17. Malinowy Tlen
18. Motyl
19. Nieposkromione Myśli
20. Pamiątka Z Rosji
21. Pastele
22. Pawie Oczy
23. Pierwszy
24. Pingu
25. Północ Ametystowa
26. Poduszka
27. Przepraszam
28. Pustynia
29. Randka Dwóch Wyklętych Serc
30. Romantyczny Trójkąt Rąk
31. Rotacja
32. Rozdanie Kart
33. Rubinowa Pocztówka
34. Rumiane Słońca
35. Sophia
36. Sukienka
37. Szept
38. Szkarłat
39. Ślub
40. Świeca
41. Talizman
42. Tatuaż
43. Ukojenie
44. Waniliowy
45. Westchnienie
46. Więzień
47. Wzgórze Sandałowe
48. Zapiski Ostatnie Safony
49. Zarys Morza

Róża Wiatrów

Nigdy nie będziemy prawdziwi W tym co przynosi los gdy nie Żyjemy chwilą czas płynie w  Zabójczym dla Nas tempie 
Wszystko tracimy przez okruchy  Złych myśli każdy pierwiastek to  Fragment wiatru czasami niesie  Ze sobą szczęście a czasem deszcz łez
Oddychasz w jej rytmie ale nie wiesz ile pułapek  Czeka na drodze Twej oczy nie zawsze mówią  Całą prawdę o świecie który tworzysz od lat

Asymetria

Iluzja tego co jest nieuniknione
Postanowienia otwierają nowe oczy
Nie które puste i pełne wyobrażeń

Na nowy świat pisany z dwóch spojrzeń
Nie zawsze mamy wybór oprócz starych
Myśli określają prosty wzór tego co można

A tym co jeszcze przed nami nie zostało uchylone
Asymetria to schowane ponad innymi drzwi
Dostrzegają je nieliczni z nas dobrane słowa

Niby banał ale co można więcej dopasować
Do obłudy i kłamstwa wewnątrz tego na czym
Stoi umysł wybranych z inwencji samo krytyki