Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2025

Odliczanie

światło promieni połyskuje  diamentowym ostrzem  tarczy zegara bicie serca  oznacza skrycie śladów  nocnych igraszek ciała  horyzont mrocznego krajobrazu pamiętnych gier zaczyna przesuwać pionki na szachownicy istnienia razem  koral morza słów drganie  tempa bogatych marzeń obiega widokiem upojenia objęć mglistych figur dnia miękkimi  dłońmi  dotykając  żywą lub martwą żywice jej  gorących stref pościeli

Objawienie

na stole z wieloma materiałami  kadrów pamięci w satynie twej  skóry w mowie ust z oddechem  liści i kory od mglistych bezdroży  do skalistych jaskiń samotne wieczory  pośród trawiastej łąki z morałem chodzących  twardo po ziemi znakiem wiary we własne siły   tlen staje się ciężki poza naszymi możliwościami  ale prawda jest tylko jedna jej częścią jest spójna przestrzeń spowita różnymi hipotezami scalając więzi

Wyznanie

w powietrzu wisi monolog szczerości i prawdy opowieści poszlak uwodzenia  tlenu  pod twym zaufaniem realnym  rozdrożem między tożsamością pod  osłoną nocy gwiazd brunatnych zapisem  znaków od losu opisane dylematem dnia  odkrywając cisze słowem mówionym  przed momentem westchnienia tworząc  obrazy udręki i niemocy między liniami  twego pióra wiecznej mądrości i czułości

Odpis

ulotny dotyk słodyczy  niedomówień krok ku  czystemu dokończeniu w mowie ciała opis mięśni  w walce z rozsądkiem  słowa w wieńcu ręcznej  robótki kolorze listu w  ogrodzie monologu prawd forum erotyki   o północy otwartym umysłem kreślę sny dzielone na skarby  nocy artefakty oboje mamy sekrety niedostępne   dla świata zewnętrznego 

Styl

poukładana otchłań w świetle malunku  prawdy w linii rezonansu oddechu w  tempie wyznania w słodkim uśpieniu sumienia kolorze słowa węgla ponad  chmurami deszczowych dni zorzy  zarysu miast ulic tłumu spowiedzi pod księżycem zaczytanym w obcych sekretach  pod gwiazdami znanych gości opowiemy o paru faktach o sobie samym delikatnie  nazwiemy obawy cel życia i staniemy  na wysokości zadania na ten rok   

Miś

w sekretnym miejscu z pluszowych wieści w pachnącej kąpieli rozpoczyna dzień zwyczajny  z historyjką do snu pomaga uleczyć podarte rysunki w słonecznych promieniach poranka budzi się ze swoim  kompanem w plecaku razem z kredkami i piórnikiem usypia w szeregu z dziecięcymi szmatkami idzie tęczową ścieżką w rytm szkolnego dzwonka  w towarzystwie  kropel z chmurki oświetla trudy i  ostre zakręty uszytej jego opowiastki kontury  flamastrów zakreśla pozytywy a wady zakreśla ołówkiem gumką poprawia swoje niewygody 

Sentencja

składane ponad uwagą  kadrów z życia kilka wersów ostatniej chwili ku pokrzepieniu  serc otwarte myśli przez rzekę  wspomnień ulotnej między  ścieżkami losu puszczonego  na wolność prostą drogą snów  z frazy na frazę opisywany rok i dzień  zakończenia spod przymkniętych powiek  pozwalają spokojnie odpłynąć w miękkość   poduszki wyszywaną naszą historią z lat  młodości budowaną z rozkoszą sennej mary

Łańcuszek

modlitwa z kryształów  albumu kadrów wspomnień złotej pamięci ukrytej poza  murem rzeczywistych spraw spowiadanych za drzwiami  sumienia rozdzielonego na  wiszącym kwiecie na szyi  za słowem za myślą łańcuszek okala święte miejsca postury  opisane wiarą w twe kroki  ku szczerości ze światem  nie ufności ponad strach  o jutro w porannej mgle 

Nostalgia

 wizje linii poematów na zatarte lata  pośrodku dylematu stworzonego  przez mijający czas zegar śladów  miejsc prywatnych złożony w  owoc składniku sentymentu  do smaku esencji afrodyzjaku  na dnie własnych rozterek  ostatni wers jest tą sentencją  na koniec dnia ni zdaniem  ni kolorem niebios nostalgia  to odejście w wiek dojrzałości