Przejdź do głównej zawartości

Bunt

Już nie
Już nie
Taka sama

Nie słodka
I niewinna
Wściekła i zła

Teraz taka jest twarz

Umarłam  
Razem ze łzami
Które wylałam
Ostatnim razem

One postawiły
Mnie na ziemię
Teraz jest bunt
Nikt go nie zatrzyma

Uważaj będę uciekać
Kiedy tylko złamiesz lód
Nie będę brnąć w to dalej
Powiem stop
Nie boję się samotności

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tytus

W różowym wdzianku i z koltami
Uczy się grzecznie jazdy na
Rzeczach magicznych Tytus
Na Rozalii czy na palmie

Drogiej małpce nie brak
Ludzkiego zacieńcia i
Odrobiny fantazji

Gdyby on został prezydentem
Nikt by nie myślał o wyścigach
Po wieczność tylko pokochał
Swe serce i wskazówki zegara

Mimo zdań wielu i wśród
Swych pobratymców coś mu
Doskwiera ani żartu ni śmiechu
Tylko niszczyciele rujnują jego ja

I Potrafi zejść na ziemie
Wtedy kiedy cały świat szaleje

Reksio

To małe klapnięte uszko
Jest pomocnikiem każdego nawet
Złoczyńcy czai się za rogiem a on
Wygląda spoza swych trosk i
Podaję łapę tym co się zagubili

Na hamaku w budzie czy w domu
Nasz wierny kompan nie spuszcza z
Oczu czasu i stara się go doścignąć

Jak każda wieść niesie pies
Musi ratować czyjeś życie
W najsłabszej chwili

Kiedy samotność nam doskwiera
A słońce wstaje on nakleja znaczki
Na list do każdego małego dziecka w sercu

Mogę

Złamana przeszłość
woła o uwagę dość
krwawą wśród mgieł

Zaklęte koło nie ma końca
w morderstwach świętej
Figury w tle krzyża i mchu

mogę przez to przejść ale zawsze
koniec będzie za mną szedł za
światłem czyjego życia

bycie królem czyjegoś
wieńca tęczy wyblakłe  notatki
wciąż są wskazówką dla terytorium
upadłych aniołów