Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

Wybór

Świat dał nam jedną drogę By móc tworzyć jego ścieżki Od podstaw aż po korzenie Śmierć ich nie złamie tylko Ludzie twardych zasad i reguł
Nie miało tak być Nie ma tu żadnej Znajomej mi twarzy Tylko puste skały Bez duszy i cienia
Jeśli mam wybierać Pomiędzy dobrem a złem Zostaję tutaj znasz tylko Jedną z setek ślepych dróg One prowadzą donikąd

Świt

Kolejny dzień budzi się
By odkryć wszystkie
Nasze sekrety

W Twych ramionach
Jest moje miejsce mimo to
Obracam się ku światu
By co noc wracać w
Te same puste miejsce

Nie chcę powiedzieć
Jeszcze ostatniego słowa
Nie teraz nie dziś

Decyzje zostawmy
Na dalszym planie
Póki świat nie mówi
Czym jest prawda
Czym jest kłamstwo

Próbuję nie wchodzić
W jego sztywne ramy
Ale czas ma tą siłę
Przednią nikt nie zdoła
Uciec i tak nas dogoni


Wakacje 2014

Obraz

KOLEJNA PUBLIKACJA: AKANT - SIERPIEŃ 2014

Hej. W najnowszym numerze akantu opublikowano dwa wiersze mojego autorstwa...

Silniejsza

Jeden dzień się kończy
Drugi się zaczyna
Słońce zachodzi i wschodzi
Tak jak nasze życie  
Nie chce nic więcej

Mimo że świat zapada się
Potrafię spojrzeć w jasna stronę
Nie dam się zwieść temu
Co zawarte w słowach

Mam oczy szeroko otwarte
Życie wyznaczyło mi granice
Dobra i zła smutku i bólu
Nie warto jej przekraczać


Mapa

Nie mów mi co można a co nie
Moje serce mówi za mnie
Pozwól mu oddychać tą chwilą
Pozwól otworzyć się na
To co jeszcze jest nieznane  

Możemy nadać tej nocy nowe imię
Razem lub osobno słowem i dotykiem
Reszta to tylko kwestia czasu

Czujesz to tak jak ja
Z sekundy na sekundę
Co raz bliżej ale to
Nie wystarczy

Ta mapa zna już swój cel
Nie chcę przestać czytać
Twych myśli tak jest mi dobrze
Nic więcej nie liczy się

Wydarte

Wszystko przez te oczy
Pełne czystych emocji
Wciąż wierzą w świat

Chcesz je zatrzymać
Dla siebie ale widzą
Dalej niż ty czują każdy
Szczegół tego kim jesteśmy

Uśmiecham się do złej gry
Widząc jak zmierza do zagłady
To co było już nie istnieje

Czas wydziera nam z rąk
Ostatnie sekundy uczuć


Utopia

Czemu krzyczysz
Jeśli nikt nie słyszy Cię
Twoje stopy nie zostawiają

W przeszłości żadnych
Win i skark oddech jak
Kamień ugrzązł pomiędzy
Fikcją a marzeniem

Wciąż miesza mi w głowie
Jak najlepszy narkotyk
Spijany z ust do ust                

Ten świat zatraca się w mroku
Własnej fantazji tu królują
Pieniądze i władza bez uczuć i emocji
Nasze pragnienia stały się utopią

Moim grzechem jest pożądanie
Każdej mrocznej części tego świata